Są takie jabłka, które dosłownie smakują jak czekoladki. Znajdziecie je w Maciejowym Sadzie w Lutyni pod Wrocławiem. Właścicielem sadu jest Maciej Karczewski, a wszystkiego dopilnowuje jego tato.

Maciej Karczewski: Kocham to co robię, pielęgnuję swój sad i jabłka jako żywe istoty roślinne odwdzięczają mi się tym samym. Nasze produkty są wpisane na listę produktów tradycyjnych.

Kocham Jeść: Myślałam, że sok jabłkowy jest kwaśny, a twój nie jest.
Maciej Karczewski: Sok wytłoczony bez żadnej obróbki jest słodki, zawiera naturalną fruktozę. Dopiero po przejściu z koncentratu to rozpuszczonego stanu to wszystko się staje i sok jest taki jaki znamy ze sklepów. Sok tłoczony naturalnie bez dodatku konserwantów, wody i cukru jest po prostu słodki.


Kocham Jeść: Maciej do swoich soków nie dodaje konserwantów, cukrów, wody, aromatów, są to prawdziwe lekko mętne soki. W sezonie w asortymencie jest ok. piętnastu rodzajów soków. Twój hitowe soki to?
Maciej Karczewski: Jabłko-seler korzeniowy. Świetny sok i działa cuda.
Kocham Jeść: Dziś spróbowałam soku jabłko-burak. Przyznam, że za sokiem buraczanym nie przepadam. Dziś odkryłam go na nowo i jest pyszny. Burak i jabłko to dobre połączenie.

Kocham Jeść: Co jeszcze możemy kupić w twoim gospodarstwie? 

Maciej Karczewski: Jabłka są bardzie wdzięcznym surowcem, można zrobić z nich przeróżne rozmaitości, np. chipsy. Odpowiednia długość i temperatura suszenia zapewniają taka właśnie chrupkość. Ręcznie kroimy kawałki jabłka. Robimy też ocet jabłkowy i herbatę m.in. malinową.  Właśnie z herbatą malinową jest związana ciekawa historia. Klienta spytała mnie, z czego ona jest zrobiona. Odpowiedziałem krótko: z malin. To dla wieli osób jest zaskakująca informacja. Nie jesteśmy przyzwyczajeni, że w składzie herbaty mamy sto procent naturalnego produktu.

cdn. 

Kocham Jeść Lokalnie, kocham@kochamjesc.pl