Gwiazdy z przyszłymi gwiazdami

Robert Sowa jest dumny z Karola Okrasy, który w hotelu Sobieskim był wiele lat temu jego praktykantem. Dziś Okrasa, jako sławny kucharzm radzi młodym: Miejcie marzenia i wierzcie, że się spełnią, nawet jeśli są abstrakcyjne.

To jest właśnie magia konkursów. Młodzi, starsi, bardzo doświadczeni, wybitni, uczący się – wszyscy się spotykają. Zmierzają się ze sobą nawzajem, ale też ze swoją własną wiedzą.

We wrocławskim hotelu Haston City odbyła się VIII edycja Rajdu Mistrzów Kulinarnych. Drużyny z całej Polski prezentowały swoje dania tuzom świata kulinarnego. Najlepsi będą w kolejnym roku startować w Kulinarnym Pucharze Polski, co jest najwyższym zaszczytem i marzeniem wielu.

W jednym dniu były dwa konkursy. Z samego rana dla młodych kucharzy (indyk – to temat przewodni), w drugiej turze profesjonaliści (wołowina – temat przewodni).

Łatwo nie było – rostbef, który dojechał na konkurs – zdaniem Roberta Sowy – był za mało wysezonowany, więc jakość dań nie była najwyższa. Na szczęście, nie z winy kucharzy, więc jury oceniało smak, prezentację i wykorzystanie produktów regionalnych. W 2019 roku najbardziej modne w kuchni są regionalne, sezonowe produkty, co cieszy.

Konkursowi towarzyszył festiwal lokalnych produktów. Wspomnę tylko, że było m.in. Gospodarstwo Kiszone Warzywa i Soki M. Sznajder, piernia VitaFit, Sery Ślubowskie.

Co kocha jeść Karol Okrasa?

Niżej relacja video z Kulinarnego Rajdu Mistrzów. Na samym końcu bonus na młodych kucharzy – nagrałam moment, gdy Karol Okrasa wskazywał trzy najlepsze drużyny.

Kulinarny Rajd Mistrzów w Haston City

Karol Okrasa o swoich początkach z radą dla młodych

Jak Pan ocenia prace młodzieży?

Karol Okrasa: Młodzieży idzie bardzo dobrze. Prezentuje doskonałą świadomość tego jak się gotuje, świadomość technik, właściwego przygotowania produktu, szacunku do produktów, których używają. To bardzo pocieszające i krzepiące.

Czy to znaczy, że kulinarna przyszłość Polski jest ciekawa? 

Karol Okrasa: Nie tyle jest ciekawa, co jest w dobrych rękach. To, czy jest ciekawa, to będzie zależało do nich, ale po dzisiejszym konkursie mogę powiedzieć, że jest naprawdę w dobrych rękach. 

Jak Pan zaczynał?

Karol Okrasa: Zaczynałem zupełnie inaczej, wtedy nie było takich konkursów. Nie było punktów odniesienia. Więc moja przygoda z kuchnią zaczęła się w hotelu Bristol, a w zasadzie wcześniej w hotelu Jan III Sobieski. Historia trochę zatoczyła koło, bo wtedy poznałem po raz pierwszy Roberta Sowę, który jest teraz w jury i z którym się znamy i kolegujemy. Moja kulinarna przygoda polegała na tym, że odbywałem praktyki w bardzo dobrych miejscach – hotel Sobieski, hotel Bristol i staże zagraniczne.

Co Pan radzi młodym?

Karol Okrasa: Mieć marzenia i głęboko wierzyć, że te marzenia mogą się spełnić, nawet jeśli są one abstrakcyjne. 

Robert Sowa wystawia laurkę i jest dumny, z tego jak w Polsce rozwijają się szefowie kuchni

Robert Sowa: Poziom dzisiejszych kucharzy to jest laurka dla polskiej gastronomii. W 1996 roku wystartowaliśmy z Kurtem Szelerem z pomysłem promocji zawodu kucharza / szefa kuchni. Jeśli popatrzymy na całokształt naszej ponad 20 letniej pracy, to widać, w którym miejscu są dzisiaj szefowie – są rozchwytywani, doceniani. Kreują, gotują. Starają się wymyślać coś, z czym ich nazwisko będzie się kojarzyło. 

Inni idą naszymi śladami. Poziom polskiej gastronomii bardzo się podniósł. Wystarczy spojrzeć na jakość restauracji, które nas otaczają. Jakoś podrobów, jakość wołowiny, zwracamy uwagę na sezonowość. Jak październik, listopad to oczywiście polska gęsina, polskie grzyby.

Zwycięzcy, którzy wystartują w Kulinarnym Pucharze Polski – Radosław Pelc i Kamil Mamerski z Air Port Hotel Okęcie.

Magdalena Mańkowska
kocham@kochamjesc.pl