Weź chwyć! | Finebite

Recenzuję Finebite.

Aurelia z Zajrzyj mi w talerz zaprosiła mnie na spotkanie. Piątek godz. 17. Miejsce: Mama Manoush, Wrocław. Super idziemy!

Na miejscu okazało się, że mogę zamawiać, wszystko co chcę, ponieważ przez najbliższe dwie godziny płacimy za jedzenie 50 proc. Szkoda, że ta zniżka nie dotyczy kawy – wypiłam aż trzy!, ale i tak to dobra propozycja.

Zamówiłyśmy: zupę rybną, krewetki, tatar, policzki wołowe, tuńczyka, creme brulle, pieczoną gruszkę. Zapłaciłyśmy ok. 133 zł.

Dodatkowo na napoje wydałyśmy 44 zł.

Gdy przyszłyśmy do restauracji byliśmy w niemal pustej restauracji, gdy wychodziłyśmy, stoliki zaczęły się zapełniać jeden po drugim.

Co za genialne rozwiązanie! Zaczęłam więc drążyć temat. Oto czego się dowiedziałam.

Dlaczego? 10 powodów

  1. Finebite (do niedawna Everytap) to aplikacja mobilna. Poza znanym Facebookiem, Instagramem i TripAdvisor, widzę w tym nowe narzędzie komunikacji z gośćmi. A to ważne.
  2. Wprowadza element rywalizacji w wyjściu do restauracji. Walczymy o stolik. Każda z restauracji dziennie udostępnia tylko 1 stolik dla 2 lub 4 osób. I zawsze są to godziny, w których w restauracji ruch jest mniejszy lub zatrzymuje się.
  3. Gdy zwyciężymy, możemy skosztować mnóstwa dań z menu, i to za połowę taniej. Dla restauracji nie jest to strata, gdyż w tych godzinach ruch i tak jest zaniżony.
  4. Odwiedzamy restauracje poza godzinami szczytu, oznacza to, że obsługa ma mnóstwo czasu, by się nami zaopiekować – opowiadać o restauracji, polecać dania, napoje.
  5. Tuż po wyjściu z restauracji goście dostają e-maila z prośbą o zrecenzowanie restauracji w social mediach. To dodatkowy punkt dla restauracji. Recenzje są bardzo ważne.
  6. Łatwość współpracy. Wszyscy zyskują: gość, restauracja i Finebite.
    • Restauracja nie podpisuje umowy i nie płaci za FineBite.
    • FineBite szuka nowych użytkowników i influencerów.
    • Restauracja inwestuje 50 proc. wartości posiłku, ale już napoje i wino sprzedaje po regularnej cenie.
    • Gość rejestrując się w aplikacji płaci 10 zł.
  7. Dlaczego? Obserwując zagraniczny rynek restauracyjny, widzimy, że coraz bardziej wzoruje się on na branży turystycznej. I bardzo dobrze. Co się zmienia? Większą wagę mają rezerwacje, a cena zmienia się zależnie od pory dnia. Tak właśnie został zbudowany Finebite.  
  8. Finebite wymusza planowanie – restauracja jest informowana o rezerwacjach do godz. 11 danego dnia, więc jeśli jesteśmy na mieście i szukamy pomysłu, Finebite może być przewodnikiem, ale ze zniżki nie skorzystamy.
  9. To znakomity pomysł, by poznawać restauracje, móc patrzeć jak kuchnia się zmienia.
  10. Za każdym razem można iść na miasto z kimś innym, a to jest wydarzenie!

Magdalena Mańkowska

  • Goście, wpiszcie na swoim telefonie: Finebite i pobierzcie bezpłatnie informację.
  • Restauratorzy, śmiało piszcie do mnie: kocham@kochamjesc.pl, jeśli chcecie dołączyć do Finebite.